Jeszcze do niedawna tętnicze nadciśnienie płucne było chorobą śmiertelną. Dziś, szybko wykryte i odpowiednio leczone, jest częściej chorobą przewlekłą, z którą kobiety muszą nauczyć się żyć. Jak wygląda jednak jakość tego wciąż pełnego ograniczeń życia? Czy TNP nadal uniemożliwia kobietom spełnienie jednego z największych marzeń – o byciu mamą?

To jest poważny problem i dotąd nierozwiązany. Do tej pory, rzeczywiście, tętnicze nadciśnienie płucne było bezwzględnym przeciwwskazaniem do zachodzenia w ciążę i wskazaniem do jej przerywania – wyjaśnia Prof. Adam Torbicki, kierownik Kliniki Krążenia Płucnego i Chorób Zakrzepowo-Zatorowych z Europejskiego Centrum Zdrowia w Otwocku. Mieliśmy obowiązek doradzać takie rozwiązanie kobietom, nie wszystkie się na to decydowały, w niektórych przypadkach kończyło się to tragicznie – przyznaje Prof. Torbicki

Nieleczone TNP jest chorobą ciężką i szybko prowadzi do śmierci. Niestety objawy, takie jak duszność, szybko postępują w czasie.

Duszność nasila się i pojawia przy coraz mniejszych aktywnościach, jak ścielenie łóżka, czy zmywanie naczyń, co bardzo ogranicza codzienne funkcjonowanie – mówi Prof. Piotr Hoffman, Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Stopniowo duszność pojawia się nawet w spoczynku wraz z bardziej niepokojącymi objawami, jak kołatania serca, omdlenia, nawet utraty przytomności. Wtedy choroba jest już na zaawansowanym etapie i musimy szybko wkraczać z diagnostyką i leczeniem – dodaje Prof. Hoffman.

Generalnie, nadal istnieje przeciwwskazanie do zachodzenia w ciążę oraz wskazanie do przerywania jej u pacjentek z TNP. Jednak w medycynie światowej coraz częściej słychać głosy, że w bardzo konkretnych przypadkach pacjentki mogłyby nie być zniechęcane do zachodzenia w ciążę i do jej utrzymania.

O nowych możliwościach leczenia ciężkich chorób kardiologicznych rozmawiać będziemy na międzynarodowym kongresie WCCI w Warszawie, który odbędzie się w kwietniu tego roku – zapowiada Prof. Adam Witkowski, Dyrektor Warsztatów WCCI Warsaw – dyskutowane będą innowacje z całego świata i ich znaczenie dla pacjentów – podkreśla Prof. Witkowski.

Prof. Adam Torbicki zna jednostkowe przypadki pacjentek, które mimo bardzo ciężkiego przebiegu ciąży, szczęśliwie udało się przeprowadzić przez cały proces.

Ostatnio analizowałem wyniki jednej z naszych pacjentek z tętniczym nadciśnieniem płucnym. Tabelę, na której okresowo notujemy, ile pacjentka może przejść w teście 6 minut, kolejne wyniki cewnikowania serca, echokardiografii oraz ważne wskaźniki biochemiczne – opowiada Prof. Torbicki. To jest pacjentka, która w bardzo dramatycznych okolicznościach, bo okresie późnej ciąży, miała rozpoznanie ciężkiego tętniczego nadciśnienia płucnego. Mieliśmy dodatkowy problem, bo musieliśmy szczególnie ostrożnie cewnikować tętnicę płucną równocześnie starając się maksymalnie chronić płód przed naświetlaniem. Wszystko dobrze się skończyło, choć przebieg ciąży a zwłaszcza połogu był bardzo ciężki. Obecnie pacjentka z miesiąca na miesiąc czuje się coraz lepiej. Potrafi już przejść ponad 500 metrów w 6 minut, poprawiają się wskaźniki czynności prawego serca i sytuacja wygląda nieźle. Ale zwykle, nawet jeśli pacjentka przeżyje ciążę i połóg, układ krążenia nie powraca do stanu sprzed ciąży, a choroba szybciej postępuje – zaznacza Prof. Torbicki.

Pacjentki z nadciśnieniem płucnym mogą szukać wsparcia w ok. 30 wyspecjalizowanych ośrodkach w całej Polsce m.in. w Warszawie, Otwocku, Krakowie, w Białymstoku, Olsztynie, Szczecinie, a także na Śląsku.

Ewelina Myłek

Napisz do autora: ewelina.mylek@radioklinika.pl