Szpiczak plazmocytowy charakteryzuje się zróżnicowanym przebiegiem klinicznym, zawierającym postaci „tlącego się” szpiczaka niewymagającego leczenia, jak również agresywnie postępujące przypadki z krótkimi okresami remisji po leczeniu i niekorzystnym rokowaniem. Najczęściej jednak mamy do czynienia z chorobą przewlekłą, przebiegającą nawrotowo. W ostatnich latach notuje się wydłużone przeżycie chorych na szpiczaka, przypisywane dostępności nowych leków działających w różnych mechanizmach. Leki immunomodulujące stanowią podstawę leczenia chorych na szpiczaka i są zaliczane do grupy tzw. „nowych leków”, jako przeciwieństwo tradycyjnych chemioterapeutyków używanych wcześniej w leczeniu. Czy jednak te leki rejestrowane w latach 2003-2006 są nadal nowe i postęp w leczeniu się zatrzymał? Wydaje się, że nie.

W roku 2013 Europejska Agencja Leków dopuściła do leczenia kolejny lek z grupy leków immunomodulujących. Rok 2015 zaś stał się przełomowy w rejestracjach nowych leków dla chorych na szpiczaka. Zarejestrowane zostały: nowy inhibitor proteasomów, lek epigenetyczny hamujący deactylazę histonów i przeciwciało monoklonalne o unikalnym mechanizmie działania, zdolne zarówno do rozpoznawania komórek szpiczakowych przez antygen CS1, jak również do aktywacji limfocytów NK. W Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej zarejestrowano doustny inhibitor proteasomów i przeciwciało monoklonalne skierowane przeciwko antygenowi CD38 obecnemu na komórkach szpiczakowych. Stosowanie tych leków w badaniach klinicznych w istotny sposób wydłużało czasy do kolejnego leczenia, co skutkuje coraz dłuższym przeżyciem chorych na szpiczaka. Wyniki przedstawiane podczas najważniejszej w świecie hematologów, grudniowej konferencji Amerykańskiego Towarzystwa Hematologów wskazują na wydłużenie mediany przeżycia w określonych grupach chorych do ponad 10 lat. Analizując najskuteczniejsze schematy leczenia podawane w leczeniu pierwszego rzutu, badacze amerykańscy wskazują na VRD i VCD i w dalszej kolejności Rd i VD. Wydaje się więc, że skuteczne wydłużenie przeżycia zależy zarówno od wyboru najaktywniejszego schematu w leczeniu pierwszego rzutu, jak również od dostępności nowych leków w kolejnych rzutach leczenia. Trudno będzie jednak określić najskuteczniejsze drugiego, trzeciego i kolejnych rzutów leczenia oraz optymalną sekwencję podawania nowych kombinacji leków, bo badania porównawcze nie są planowane. Przy kwalifikacji do leczenia kolejnego rzutu należy również zwracać uwagę na skutki uboczne terapii, wcześniejsze leczenie, choroby współistniejące oraz wydolność chorego.

Także skuteczność leczenia związana jest z dostępnością różnych leków oraz doświadczeniem lekarza w stosowaniu nowych terapeutyków. Stanowi to niewątpliwie duże wyzwanie zarówno dla lekarza leczącego chorych na szpiczaka, ale również dla systemu lecznictwa zapewniającego finansowanie i dostępność do nowych terapii. Aktualnie zaciera się również różnica w schematach leczenia stosowanych u osób kwalifikowanych do przeszczepienia i niekwalifikujących się ze względu na stan ogólny i wiek. Okazuje się, że niektóre schematy leczenia wcześniej zarezerwowane dla grupy osób młodszych, są również skuteczne i bezpieczne w grupie osób starszych. Podsumowując należy stwierdzić, że szpiczak plazmocytowy staje się chorobą przewlekłą, w której wprowadzenie nowych leków istotnie wydłuża przeżycie chorych.