Szybkie wykrycie subtelnych zaburzeń poznawczych może pomóc ukierunkować diagnostykę rzadkich chorób neurologicznych. Warszawska Skala Oceny Poznawczej (WSOP) to polskie narzędzie przesiewowe, które pozwala szerzej ocenić funkcje poznawcze. Właśnie powstaje jej elektroniczna wersja.

Dr Anna Barczak
Neuropsycholog kliniczny, kierownik Platformy Badań Chorób Rzadkich i Cywilizacyjnych, Instytut Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN
Dlaczego szybka identyfikacja zaburzeń poznawczych jest tak ważna, także w przypadku rzadkich chorób neurologicznych?
Wynika to ze specyfiki tych chorób. Neurologia kojarzy się przede wszystkim z zaburzeniami ruchowymi, ale obejmuje także zaburzenia funkcji poznawczych.
Część chorób objawia się we wczesnym wieku, ale większość z tych, którym towarzyszą zaburzenia poznawcze, dotyczy osób nieco starszych. Należą do nich także otępienia w przebiegu chorób rzadkich albo rzadkie typy otępień.
Obraz kliniczny może być niespecyficzny, co utrudnia ocenę. Łatwiej dostrzec zaburzenia ruchowe, ale dużo trudniej subtelne zaburzenia poznawcze, takie jak kłopoty wzrokowo-przestrzenne czy dysfunkcje wykonawcze. Im szybciej je rozpoznamy i zidentyfikujemy, które z nich dominują, tym łatwiej będzie ukierunkować dalszą diagnostykę.
Jest pani autorką WSOP. Co to za skala?
To pierwsze polskie narzędzie przesiewowe przeznaczone dla specjalistów pracujących z pacjentami. Wyniki walidacyjne WSOP zostały opublikowane w maju 2026 roku. Była stworzona z myślą o szerszej ocenie wczesnych zaburzeń poznawczych. Pracując na bazie danych, które przez lata zbierałam na podstawie innego testu, skali Addenbrooke’s Cognitive Examination III (ACE-III), zauważyłam, że niektóre jego aspekty nie wymagają dokładniejszej oceny, a inne są pominięte, a są niezwykle istotne w diagnostyce tych chorób.
We WSOP celowo skupiłam się na aspekcie dotyczącym zaburzeń pamięci epizodycznej. Jest to też chyba pierwsza skala, która ocenia tempo przetwarzania informacji, istotne m.in. w przypadku stwardnienia rozsianego, które jest chorobą rzadką. Rozbudowałam również ocenę funkcji wykonawczych. Aspekt dotyczący funkcji pamięciowych jest przeprowadzany w oparciu o zapamiętywanie obrazków, a nie słów. To korzyść dla osób gorzej słyszących.
Ocena zajmuje 8–12 minut.
Powstaje elektroniczna wersja WSOP. Co przyniesie?
Opracowujemy profile zaburzeń charakterystyczne dla różnych jednostek chorobowych. Do tego właśnie chcemy wykorzystać wersję elektroniczną WSOP. Automatyzacja wyników i zbieranie danych bez obciążenia błędem w wyliczeniach zdecydowanie nam to ułatwią. W przyszłości może to stworzyć podstawę do opracowania narzędzia, które zasugeruje, z jaką chorobą możemy mieć do czynienia, i pozwoli szybciej skierować pacjenta do odpowiedniego specjalisty.
W jakich sytuacjach klinicznych ocena WSOP może być szczególnie przydatna?
Prawdopodobnie przy wprowadzeniu terapii modyfikującej przebieg choroby Alzheimera, na którą wszyscy czekamy, będzie potrzeba szybkiego i bardzo dokładnego przebadania dużej grupy pacjentów, a później ich monitorowania. Teraz podstawą jest badanie neuropsychologiczne, ale dostęp do neuropsychologów jest w wielu miejscach ograniczony.
Musimy więc mieć metody pozwalające na szybkie wyłapywanie zaburzeń, możliwe do przeprowadzenia przez doświadczonego specjalistę, np. neurologa czy psychiatrę. Zarówno WSOP, jak i ACE spełniają te kryteria dużo lepiej od dotychczas stosowanej skali Mini-Mental State Examination (MMSE).
Wersja elektroniczna tego typu narzędzi pozwala przyspieszyć proces oceny o kilka minut, a to dużo. Nie mamy możliwości posiadania elektronicznej skali ACE III, ale tworzymy właśnie e-WSOP.